piątek, 25 sierpnia 2017

Back to school 2017





Hej!
Niedawno zaczął się sezon back to school, więc dziś zaprezentuję Wam kilka DIY o takiej właśnie tematyce.



W tym poście pokarzę Wam DIY - ozdabianie zeszytów i moje nowe akcesoria szkolne.   


1. Zeszyt w akwarelowe kształty

To ozdobienie bardzo mi się podoba. Można wykonać okładkę bardzo szybko i prosto, a efekt jest "kosmiczny".







Jak to zrobiłam?


Obkleiłam zeszyt czarnym papierem.

Na papierze do akwareli zrobiłam plamy.
Gdy kartka wyschła, wycięłam kółka. Tu akurat z wzorami można zaszaleć!

Nakleiłam koła na zeszyt.
Gotowe! 

2. Zeszyt tęczowy

To DIY jest jeszcze prostsze od poprzedniego, a efekt swoimi kolorami wywołuje uśmiech na twarzy. :)








Jak to zrobiłam?


Nakleiłam paski papieru na zeszyt.


Dodałam taśmę aby wyrównać bok.
 Gotowe!




 3. Zeszyt świateł
Tu ponownie zdecydowałam się na połączenie czerni z dużą ilością kolorów. Jednak ten zeszyt przypomina "koncert", lub "pokaz świateł", co jest bardzo efektowne. Jego wykonanie również nie jest trudne.    








Jak to zrobiłam?

Obkleiłam zeszyt czarnym papierem.

Z papieru hologramowego wycięłam paski i przymocowałam do zeszytu.


Dodałam szeroki pas papieru brokatowego na środek aby przykryć nierówności.
Gotowe!


4. Zeszyt podpalany.
Ta nazwa może wywołać mieszane uczucia, ale... Tak! Jest to zeszyt podpalany! 
Trzeba go jedynie trochę podpalić, a efekt wychodzi bardzo oryginalny. :) (Trzeba uważać na palce, bo ja je sobie przypadkowo trochę podpaliłam i bolało do końca dnia... XD)




Jak to zrobiłam?


Tradycyjnie już obkleiłam zeszyt papierem.
Podpaliłam brzegi. *
* Zapaliłam świeczkę, postawiłam ją na wysokości oczu (żeby było wygodnie) i nie ruszając jej podpalałam zeszyt. Co chwilę musiałam zdmuchiwać ogień żeby nie rozpalił się na całego i nie spalił zeszytu.                                                                         

Użyłam świeczki zamiast zapalniczki z jednej przyczyny - nie marnować gazu i uzyskać lepszy efekt. 




Tą samą "techniką" podpaliłam paski skserowanej książki.
Paski nakleiłam na spalony zeszyt.

Gotowe!




To już tyle na dzisiaj, jeśli chodzi o DIY, ale to nie koniec atrakcji! Zatem zapraszam Was do kolejnej części posta - o moich zakupach.

Do siódmej klasy zaopatrzyłam się w nowy plecak (moim zdaniem jest śliczny!), piórnik i plecak na wycieczki bądź wyjścia, który szalenie mi się podoba! Oprócz tego posiadam oryginalne zeszyty. :D Tak prezentują się moje akcesoria szkolne. :)


Mój plecak do szkoły.
Mój plecak wycieczkowy.
Mój piórnik.

Moje zeszyty! Który najlepszy?


Dzisiejszy post był długi, ale mam nadzieję, że Wam się podobał. :)
Zainspirowało Was może któreś z DIY? Czy może wykorzystacie jakiś pomysł?
A Wy jak się przygotowujecie na powrót do szkoły?

Czekam na komentarze!

Werka












6 komentarzy:

  1. Naprawdę świetne pomysły. Pamiętam jak sama kiedyś ozdabiałam zeszyty, a teraz robię tak z okładkami szkicowników.

    Pozdrawiam ^-^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!!! Ja jednak nie czuję potrzeby ozdabiania szkicowników. :) Często je gdzieś zabieram, albo kładę np. na ziemię (w przypadku tworzenia w plenerze) i po prostu szybko mi się zniszczą. :) Jak dla mnie, te całe "starania" ozdabiania szkicownika byłyby bez sensu.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Super pomysły na zeszyty, śliczny plecak! *o* Przy okazji mam pytanie - w jakim programie 'edytujesz' zdjęcia? W sensie gdzie dodajesz takie fajne ramki i wgl, jak na tych zdjęciach, gdzie jest napisane co będzie potrzebne?
    akacjaemi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń